Blog o odżywianiu w chorobie Hashimoto – Paleo, Protokół Autoimmunologiczny
czwartek Grudzień 14th 2017

Archiwa

Facebook

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 549986
  • Dzisiaj wizyt: 3
  • Wszystkich komentarzy: 363

Poskromić-Hashimoto-logo1.jpg

Targ-smaku1.jpg

Alergis.jpg

Wspieram-to1.jpg

genis.png

Moje przepisy znajdziecie tu

zn2.jpg

Witam:)

 

i o zdrowie pytam:)

Witam wszystkich tych, którzy nie spożywają glutenu, laktozy, cukru i na diecie paleo:) i tych którzy dopiero się nad tym zastanawiają – spróbuję Was przekonać, że warto wykonać ten krok. Witam tych, których choroba Hashimoto przekonała (wiem, że ciśnie Ci się na myśl „zmusiła”) do zmiany nawyków żywieniowych i tych, którzy chcą cieszyć się zdrowiem i pozytywną energią na co dzień. Energią, którą daje pyszne NieTrujące jedzenie:)
„Jedna choroba – długie życie. Brak choroby – krótkie życie”
Maksyma medycyny chińskiej.
Ci którzy wiedzą na co chorują i zgodnie z tym odpowiednio dbają o siebie, będą żyli dłużej. Natomiast tych, którzy nie zajmują się sobą, swoim zdrowiem i sądzą, że nic im nie jest czeka krótsze życie. A teraz spróbuj spojrzeć na swoją chorobę jak na coś pozytywnego:) Spróbuj zaprzyjaźnić się ze swoimi ograniczeniami, zrozumieć je, nie obwiniać się i nie czuć się gorszą/ym. Kiedy je zaakceptujesz przestaną działać przeciwko Tobie, a zaczną pracować dla Ciebie. Staną się Twoją siłą:)*
Blog ten powstał z miłości do jedzenia. Z zachwytu nad najprostszym i najdoskonalszym lekiem, który nie powoduje skutków ubocznych, jakim jest jedzenie. Oczywiście te zdrowe, umiejętnie dobrane.
Wszystkie potrawy jakie chcę Ci zaproponować komponowałam pod siebie, swoje gusta   i ograniczenia. Tak więc chorując na Hashimoto nie spożywam glutenu, laktozy (wykluczyłam cały nabiał, wszystkie sery, serki, jogurty, mleko, ale też produkty z mleka koziego, bawolego i owczego) i cukier. Ze względu na hipoglikemię (niskie stężenia cukru we krwi. W moim przypadku na skutek insulinooporności (więcej informacji znajdziesz tu) wybieram produkty o niskim indeksie i ładunku glikemicznym (polecam tabelkę). Produkty te nie powodują nagłych wzrostów poziomu cukru, następnie wyrzutów insuliny, aby zbić wysoki poziom cukru, a w konsekwencji niskiego poziomu cukru we krwi w krótkim czasie. Dzięki takim wyborom unikniesz huśtawki cukru we krwi, tylko będziesz go utrzymywać na stabilnym poziomie. Dodatkowo od 2008 roku nie jadam mięsa. Po rezygnacji z laktozy mój organizm poprosił o ryby i owoce morza, więc nie mogłam mu odmówić:)
Zachęcam gorąco wszystkich nie jedzących glutenu, laktozy i cukru. Myślę, że tak jak ja, chcesz sobie pomóc i dobrze się czuć. Tryskać energią i świetnym nastrojem:) Chętnie podzielę się z Tobą moimi odkryciami i sztuczkami.
Ten sposób odżywiania wymaga sporo gotowania. Lubię gotować, ale nie lubię spędzać zbyt dużo czasu w kuchni, dlatego postawiłam na proste, szybkie i mało pracochłonne potrawy. Opracowałam kilka sztuczek, które mi tą czynność ułatwiają i chętnie się nimi podzielę. Chcę Cię przekonać, że można jeść zdrowo, pysznie i z fantazją.
Jeżeli jesteś uczulona/y na któryś ze składników w przepisie to nie stosuj go. Spróbuj znaleźć jakiś zamiennik. Baw się przepisami, modyfikuj i dostosowuj do swoich potrzeb.
Nie mam wykształcenie medycznego (ale będę dietetykiem:)), więc pamiętaj, żeby skonsultować zmianę sposobu odżywiania z doświadczonym lekarzem i dietetykiem, którzy dobrze znają chorobę Hashimoto. To co sprawdziło się u mnie, niestety nie musi u Ciebie. Słuchaj i obserwuj swój organizm:)
Nazwa dla bloga wybrałam nieprzypadkowo. W momencie kiedy zjadałam coś co mi nie służyło czułam się jak podtruta. Ty też zapewne tego doświadczyłaś/łeś, ale mogłaś/łeś nie powiązać tego z jedzeniem. Pojawiły się oczywiste objawy takie jak kamień w żołądku, przelewanie, ból, skurcze, wzdęcia. Poprzez brak energii, przytłumienie, chaos myśli, nie możność skupienia się. Aż po obrzęki ciała, zwłaszcza twarzy, brzucha, gardła, ociężałość myśli i bóle podszczękowe.
Nie chcę się więcej truć jedzeniem i myślę, że Ty też nie, skoro tu dotarłaś/łeś. Więc NieTruję ani siebie, ani Ciebie:)

 

zrob-sobie-rajfb

 

*Benjamin Hoff „Tao Kubusia Puchatka”, Dom wydawniczy Rebis, Poznań 1993, str. 45-46

Komentarze czytelników

47 komentarzy do “Witam:)”

  1. ~Anuszka pisze:

    mam problem z nabiałem- kocham jogurt. mimo usilnych prób nie udało mi się do tej pory stworzyć domowego wegańskiego jogurtu wartego uwagi. to ostatni krok, który mnie dzieli od założonej diety wegańskiej- bezglutenowej…co robić? jak żyć?

  2. ~Wiola pisze:

    Mój lekarz stwierdził, że to utajone Hashimoto…zaczęłam szukać w internecie myślę, że miałam szczęście znalazałam fundację Jak Motyl a dzięki niej Pani bloga. W sumie to nie wiem…szczęście czy pech… bo wychodzi na to, że muszę przeprowadzić rewolucję francuską we własnym życiu-póki co przeraża mnie to.. ale i wyczytałam przy okazji mądrości: jedna choroba dłuższe życie chacha.. może to ku przestrodze wszystko! Jest bardzo źle, ale przynajmniej mam nadzieję że będzie lepiej… póki co pustka w głowie, depresja i przerażenie w oczach- ale diagnozę traktuję jak światełko w tunelu- może być tylko lepiej (po nieprzespanych 3 tygodniach dostałam leki na schizofrenię- chacha..co nas nie zabije to nas wzmocni!!)- ciężko będzie:( ale mam nadzieję, że z Wami ciut lżej;)

    • NieTruje pisze:

      Rewolucja:) niestety bez niej nie odczujesz efektów i nie poprawisz swojego samopoczucia. Ale gwarantuję, że taka rewolucja przyniesie pozytywne zmiany i nie będziesz chciała wracać do starego życia. Depresja, pustka w głowie i nieprzespane noce miną, jak zaczną Ci się wyrównywać poziomy hormonów tarczycy. Głowa do góry, razem damy radę:)

  3. ~Daria pisze:

    Świetna sprawa :) Też jestem fanką zdrowego stylu życia, w sieci szukam ciekawych blogów – takich jak Twój :) Polecam blog pełen zdrowej inspiracji http://kcalmar.com/blog/ moje ostatnie odkrycie, wydaje mi się że Tobie też się spodoba :)

  4. ~Klaudia pisze:

    Mam 16 lat i mam chorobę Hashimoto. Znacie jakąś dietę bez laktozy i glutenu?

    • NieTruje pisze:

      Zdecydowanie sama dieta bez glutenu i bez nabiału jest dobra, ale dla sporej ilości pacjentów to za mało. Dużo osób obserwuje znaczną poprawę na diecie Paleo. Natomiast osoby z dużymi problemami ze strony układu pokarmowego i nietolerancjami powinny spróbować Protokołu Autoimmunologicznego lub FODMAP. Można też pomyśleć o diecie SCD. Wszystkie te diety warto skonsultować z doświadczonym lekarzem lub dietetykiem, który specjalizuje się w prowadzeniu pacjentów z chorobami autoimmunologicznymi. Nie może to być osoba przypadkowa, ponieważ nie zna specyfiki tej choroby i może narobić jeszcze większą krzywdę.

  5. ~aneta pisze:

    Witam . Fajny blog. ALE MASZ IRYTUJACE REKLAMY KTÓRE TRZEBA 3 KROTNIE ZAMYKAĆ BO SIĘ WCIĄŻ POJAWIAJA….:(

  6. ~Marta pisze:

    Witaj,
    Bardzo lubię Twój blog :) Dzięki, że dzielisz się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem :)
    Chciałabym się zapytać czy robiłaś może badania pn. kod metaboliczny? Jeśli nie, to co o nich myślisz? Czy takie badanie może pomóc w znalezieniu odpowiedniej drogi?
    Pozdrawiam

  7. ~Dominika pisze:

    Jest własnie na wprowadzeniu w życie diety bezglutenowej. Jest strasznie ciężko, gdyż wcześniej z niczym się nie ograniczałam. Jak na razie jestem ciągle w trakcie badań, ale celiakie mam stwierdzoną. Prowadzę bloga, dla motywacji samej siebie do zmiany nawyków żywieniowych. Trzymajcie kciuki :)
    bez-wymowki.blogspot.com

    • NieTruje pisze:

      Super, gratuluję bloga i że znalazłaś metodę na siebie:) oby tak dalej, trzymam kciuki i będę zaglądać na bloga:)

  8. ~KAROLina pisze:

    Hmmm ja ciągle się waham…

    • NieTruje pisze:

      Hmmm, zastanów się co masz do stracenia? Nic, możesz tylko zyskać dobre samopoczucie. Podaruj sobie 3-4 tygodnie i mogę się założyć, że nastąpi poprawa, a Ty nie masz będziesz miała więcej wątpliwości co do drogi którą obrałaś:)

  9. ~Bożena pisze:

    Dziękuję za bloga. Od wielu lat bujałam się ze swoją tarczycą. Już dawno odstawiłam gluten, produkty mleczne, cukier.
    Mama nadzieję, że tutaj znajdę dobre rady, które pomogą żyć. Mam ochotę na buliony u mnie i męża, ale u nas dobrych kości nie uświadczysz. Rozpoczniemy poszukiwania.
    Pozdrawiam serdecznie

  10. ~Anna pisze:

    Dlaczego badanie TSH mnie oszukało?
    Zapraszam do mnie na profil :)

  11. ~Anna pisze:

    Witaj ja rowniez zaczelam eliminowac gluten i laktoze.Jesli masz pare ciekawych przepisow to jestem chetna z nich skorzystac.Co myslisz o gotowych mieszankach chlebowych czy warto je kupywac i sporzadzac taki chleb a moze masz jakis fajny przepis na chlebek albo buleczki ktore potem mozna zetrzec na tarce na kotlety bo nie ukrywam jadam mieso i musze je jesc ze wzgledu na anemie.Pozdrawiam Ania

    • NieTruje pisze:

      Aniu, jedz mięso na zdrowie. Staraj się kupować nieprzetworzone i w miarę możliwości ekologiczne, lub z dobrych źródeł, od rolników. Jeżeli chodzi o wieprzowinę to spożywaj tylko ekologiczną. Lepiej kupić dobrej jakości i rzadko, niż jeść często i fatalnej jakości. Potrzebujemy białka pochodzenia zwierzęcego. Żeby lepiej Ci się je trawiło to zakwaszaj się przed takim posiłkiem odrobiną wody z łyżką octu jabłkowego – dobrej jakości nierafinowany i ekologiczny kupisz w Rossmannie, lub sokiem z połówki cytryny rozcieńczonym z odrobiną wody. Jeżeli masz problemy z histaminą, możesz rzuć imbir lub zażywać Betainę HCL. Co do mieszanek chlebowych to moje zdanie jest następujące:) jeżeli zawierają coś poza samymi mąkami ze znanych Ci naturalnych produktów czyli dziwne substancje, konserwanty, spulchniacze, których nie jesteś w stanie przeczytać to nie kupuj ich.

  12. ~Anna pisze:

    Jeszcze jedno pytanie na tmat hipoglikemii jake mialas objawy.niedawno temu bylam u kolezanki ktora miala cukrzyce ciazowa obie zjadlysmy sniadanie ,po godzinie mialam cukier 90 kiedy ona 120 czytalam ze taki ckier powinno sie miec na czczo?

    • NieTruje pisze:

      Hipoglikemię czy insulinooporność możesz zdiagnozować sama w domu. Zbadaj sobie poziom cukru na czczo i godzinę, a póżniej 2 po śniadaniu. Jeżeli poziom jest niższczy od tego na czczo to bardzo, bardzo prawdopodobne, że masz insulinooporność, a co za tym idzie hipoglikemię. Typowe objawy to senność po posiłkach, duży apetyt na słodkie i węglowodany, częste podjadanie, jeżeli ominiesz posiłek pojawia się drżenie rąk, nie możesz się skupić, wysłowić, jesteś agresywna, pocisz się a co najgorsze wcale nie musisz czuć się głodna.

  13. ~Ada pisze:

    Wyrobienie nawyków pomoże być fit i zdrowym :)

  14. ~Kamila pisze:

    Dziękuję za ten blog :)
    Przepisy są świetne , urozmaicają nam- bezglutenowym ludzikom życie.
    Ostatnio robiłam ciasto marchewkowe, wyszło zabójczo i ma mało kalorii :)

  15. ~Ala pisze:

    Witam
    Bardzo ciekawy wpis. Jakby światełko w tunelu, bo wsparcie niezbędne. Podchodziłam do tematu kilka krotnie. Przyznam lepiej się czułam, ale w bardzo krótkim czasie załamywałam. Uwielbiam jogurty, sery, serki, nie wspomnę o pizzy i pierogach. te bez glutenu tak nie smakują, a smaczne jedzenie ,ma tez wpływ na naszą psychikę, odczuwaną radość itd. Chciałabym bardzo bardzo znaleźć alternatywę dla siebie aby zdrowo się odżywiać, ale nie katować i wiem, że to nie tylko kwestia silnej woli. Finanse też tu odgrywają sporą rolę.

    • NieTruje pisze:

      Nie koniecznie silna wola ma tu znaczenie. Istnieje teoria, że bakterie bytujące w jelitach, te patogenne czyli krótko mówiąc złe wydzielają pewne substancje, które zostają wchłonięte do krwiobiegu i stąd przekraczając barierę krew-mózg dostają się do mózgu. Sprawiają, że mamy ochotę właśnie na mączne rzeczy, nabiał i cukier. Wszystko to czym żywią się złe bakterie. Dlatego w takich sytuacjach, silnego „pociągu” do konkretnych produktów warto byłoby zrobić badanie mikroflory jelitowej i zastosować probiotykoterapię.

  16. Uwielbiam Twojego bloga! niestety cierpię na nietolerancję laktozy i glutenu, więc czerpię inspiracje z Twojego bloga pełnymi garściami. Dziękuję i pozdrawiam :)

  17. ~białykruk pisze:

    Witam
    gratuluje bloga!!!
    jestem tu nowicjuszem i jestem pod wielkim wrażeniem.
    Proszę o poradę.
    Jestem prawie wegetarianinem oprócz ryb i mięsa sporadycznie z własnego chowu tylko drób, nie jem też produktów zawierających gluten,cukier,strączkowych i chciałbym też ograniczyć laktozę, lecz dobrze się czuję jedząc zmiksowany twarożek z olejem lnianym wg diety Dr.Budwig i pytam się, czym mogę zastąpić twaróg aby olej lniany mógłbyś zmiksowany z białkiem i dobrze się wchłaniał?
    zaznaczam że nie przepadam za tofu i jajkami
    pozdrawiam z góry dziękuję

    • NieTruje pisze:

      A czemu pan ogranicza mięso? Przy Hashimoto mięso jest bardzo wskazane, zamiast tego dobrze jest wyeliminować nabiał. Przynajmniej na kilka tygodni. Jeżeli będzie go Panu brakowało, można spróbować wprowadzić małe ilości i obserwować samopoczucie. Jeżeli się pogarsza, występują objawy, wysypki, problemy z układem pokarmowym itd należy ponownie wyeliminować.
      Wydaje mi się, że może Pan normalnie do posiłków na zimno zjadać, bez konieczności miksowania oleju lnianego z jakimś białkiem i też będzie ok. To co ma się wchłonąć to się wchłonie;)

  18. ~białykruk pisze:

    Mięso to syf. Pracowałem przy chowie zwierząt a także w rzeźni i mam dość. Wstydzę się tego że człowiek w tak okropnych warunkach hoduje i zabija zwierzęta. A cały ten chory rynek nakręca konsument. od 40 roku życia nie jem mięsa kupionego.pozdrawiam

  19. ~Iza pisze:

    Od około dwóch lat choruję na Hashimoto. Niedawno stwierdzono u mnie nietolerancję laktozy i polecono zrobić także badania nietolerancji glutenu. Od dawna odczuwam spadek nastroju a ostatnio nawet lęki i depresję. Boję się brać leki. Boję się że mi zaszkodzą. Słyszałam że przy nietolerancjach pokarmowych często występuje depresja. Dopiero przechodzę na zdrowszą dietę bez tych produktów.

    • NieTruje pisze:

      Jeżeli będziesz robić badania na nietolerancję glutenu, to musisz być na diecie glutenowej, bo na bezglutenowej nic Ci nie wyjdzie w badaniach. Niestety może się też okazać, że jedząc gluten, również badania nic nie wykażą. Dzieję się tak, ponieważ badania powszechnie stosowane badają tylko 1 lub 2 białka, a gluten to również kilkanaście różnych peptydów, które mogą wywoływać reakcję immunologiczną. Niestety gluten rozszczelnia jelita, a choroba autoimmunologiczna jest efektem nieszczelnego jelita. Odstaw go tak czy siak, niezależnie od wyniku badania.

  20. ~Klaudia pisze:

    Witam, chciałabym przejść na dietę bezglutenową oraz nie jeść laktozy. Czy jako osoba która chce to zrobić dla samej siebie i nie ma stwierdzonej nietolerancji czy tolerancji odczuję poprawę stanu zdrowia. Co do laktozy czy jogurty bez laktozy i glutenu można jeść? Czy faktycznie mają takie przeznaczenie? Poza tym czy na diecie odchudzającej zaleca się produkty o niskim idenksie glikemicznym?

    • NieTruje pisze:

      Hmmm a z jakiego powodu chcesz przejść na taką dietę? Masz chorobę autoimmunologiczną? Tak na diecie odchudzającej produktu o niskim indeksie i ładunku są idealne, bo nie napędzają apetytu.

  21. Przepisy umieszczone na twoim blogu są super! Dziękuje za wpisy. Przy niedoczynności i hashi ciężko coś warte uwagi znaleźć.

  22. ~Renata pisze:

    Witam – świetny blog. Właśnie kilka dni temu dowiedziałam się, że mam nietolerancję na gluten, laktozę i muszę ograniczyć cukier z powodu candidy. Nie umiem sobie tego wszystkiego jeszcze poukładać, nie wiem za co i jak się zabrać. Mieszkam na wsi, gdzie do dużych miast i marketów mam po kilkadziesiąt kilometrów i brak jest dostępności wielu produktów. Dobrze że w zasięgu 20 km mam lidla i biedronki – coś tam już można znaleźć. W mojej codziennej diecie przodował nabiał w postaci serów i jogurtów oraz śmietany w np. zupach – teraz czuję się bezbronna wobec nowych obostrzeń. Będę czytać i myśleć gdzie znaleźć swoje miejsce w tym bez-glutenowo-laktozowo-cukrowym świecie. Pozdrawiam :)

  23. ~Renya pisze:

    Witam – właśnie kilka dni temu dowiedziałam się, że mam nietolerancję na gluten, laktozę i muszę ograniczyć cukier z powodu candidy. Nie umiem sobie tego wszystkiego jeszcze poukładać, nie wiem za co i jak się zabrać. Mieszkam na wsi, gdzie do dużych miast i marketów mam po kilkadziesiąt kilometrów i brak jest dostępności wielu produktów. Dobrze że w zasięgu 20 km mam lidla i biedronki – coś tam już można znaleźć. W mojej codziennej diecie przodował nabiał w postaci serów i jogurtów oraz śmietany w np. zupach – teraz czuję się bezbronna wobec nowych obostrzeń. Będę czytać i myśleć gdzie znaleźć swoje miejsce w tym bez-glutenowo-laktozowo-cukrowym świecie. Pozdrawiam :)

  24. ~Ula pisze:

    Dzień dobry – mam zdiagnozowaną chorobę Hashimoto i chcę przejść na dietę protokołu autoimmunologicznego. Wyczytałam, że powinnam odstawić drożdże. Ale czy mogę stosować płatki drożdżowe nieaktywne? Pozdrawiam

  25. ~Kalina pisze:

    „Dodatkowo od 2008 roku nie jadam mięsa. Po rezygnacji z laktozy mój organizm poprosił o ryby i owoce morza, więc nie mogłam mu odmówić:)”

    nie wiem, czy dobrze zrozumiałam,
    poleca Pani paleo, a sama od 2008r. ograniczyła się Pani do ryb i owoców morza? to je Pani paleo,ale mięso czerpie Pani tylko z ryb?

Skomentuj notkę ~białykruk