Blog o odżywianiu w chorobie Hashimoto – Paleo, Protokół Autoimmunologiczny
niedziela Wrzesień 24th 2017

Archiwa

Facebook

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 532547
  • Dzisiaj wizyt: 232
  • Wszystkich komentarzy: 358

Poskromić-Hashimoto-logo1.jpg

Targ-smaku1.jpg

Alergis.jpg

Wspieram-to1.jpg

genis.png

Moje przepisy znajdziecie tu

zn2.jpg

Skorzonera pieczona w szynce parmeńskiej (AIP)

Sezon na skorzonerę powoli dobiega końca, dlatego pospieszcie się i wypróbujcie coś ekstra:)

  • 0,5 kg skorzonery
  • Łyżka oleju kokosowego
  • Zimna woda
  • Sok z 1 cytryny
  • Ok. 70 g szynki parmeńskiej
  1. Przygotuj miskę z zimną wodą i dodaj do niej sok z cytryny
  2. Obierz skorzonerą i wrzuć do miski z wodą
  3. Dokładnie opłucz pod bieżącą wodą i podziel na mniejsze części
  4. Podgotuj ją kilka minut we wrzątku, lub na parze, aby delikatnie zmiękła
  5. Każdą część skorzonery owiń szynką i piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok 15 minut, aż szynka stanie się chrupiąca

 

skorzonera-w-szynce-parmenskiej-aip

 

Skorzonera, wężymord lub mniej egzotycznie czarny korzeń to roślina pochodząca z tej samej rodziny co bardziej znany karczoch i cykoria. Jej przedziwna nazwa wzięła się stąd, że jej biały sok używany był na jad żmii.

W smaku przypomina szparagi, stąd też jej kolejne określenie – zimowy szparag. Warto obierać ją w rękawiczkach, ponieważ mocno brudzi. Po obraniu należy ją niezwłocznie wrzucić do wody z dodatkiem soku z cytryny, aby nie ściemniała.

Wężymord to całkiem sporo witaminy młodości – E, a także B1 i B2, które są koenzymami wielu reakcji w naszym organizmie. Służą między innymi do wytwarzania energii. Korzeń stanowi całkiem dobre źródło witaminy C, która poprawia odporność, ratuje wyczerpane nadnercza, wzmacnia naczynia krwionośne. Ponadto dostarcza potasu, wapnia, magnezu, sodu, żelaza i karotenów.

Skorzonera zawiera w swoim składzie inulinę. To naturalny prebiotyk, który odżywia naszą przyjazną florę bakteryjną w jelitach i poprawia perystaltykę. Obniża poziom cukru we krwi, zmniejsza insulinooporność, poziom cholesterolu LDL,  a także oczyszcza organizm z toksyn. Używana jest również jako naturalny, zdrowy zastępnik cukru. Regularne jedzenie poprawia pracę żołądka, układu trawiennego, a także oddechowego.

Osoby cierpiące na zatrzymanie wody w organizmie powinny przychylnym okiem spojrzeć na ten korzeń, ponieważ bardzo ładnie usuwa obrzęki. Jest wskazana przy nadciśnieniu tętniczym, dnie moczanowej, a także przy problemach z wagą. Sprawdza się w okresach wyczerpania fizycznego i psychicznego, a także w osteoporozie.

Niestety osoby cierpiące na SIBO powinny znacznie zredukować ilość skorzonery w swojej diecie, ponieważ będzie zaostrzać objawy i pogłębiać przerost.

Wieprzowina to przede wszystkim bardzo dobre źródło wysokiej jakości białka. Okazuje się być mięsem z największą ilością tego budulca. O wartości białka świadczy fakt, że jest w nim ogromna zawartość aminokwasów egzogennych, czyli takich, które musimy dostarczyć z pożywieniem, ponieważ nasz organizm nie potrafi sam ich wyprodukować. A są to nie byle jakie aminokwasy, tylko lizyna, aminokwasy siarkowe i tryptofan.

Lizyna ma silne właściwości przeciwnowotworowe i zapobiega przerzutom. Jest niezbędna do prawidłowego syntezowania hormonów, przeciwciał, enzymów, kolagenu i białek. Potrafi również przyspieszyć gojenie się ran, wzmacnia tkankę łączną i poprawia przyrost tkanki mięśniowej. Wspomaga leczenie osteopenii i osteoporozy ponieważ poprawia wchłanianie wapnia.

Choroba Hashimoto lubi się objawiać w postaci lęków, nawet tych irracjonalnych. Aby je zwalczyć pomoże również lizyna i to bez negatywnych skutków, utraty tolerancji na nią, czy uzależniania. A dodatkowo pozwala walczyć z męczącą opryszczką.

Aminokwasy siarkowe wspomagają nas w odtruwaniu i mają bardzo silne właściwości przeciwutleniające. Ponadto uczestniczą w syntezie kreatyny, glukagonu i insuliny.

Tryptofan to cudowny aminokwas, który dba o nasz dobry nastrój i spokojny sen. A to wszystko dzięki temu, że jest związkiem wyjściowym do biosyntezy serotoniny, hormonu występującego w mózgu i melatoniny odpowiedzialnej za zasypianie. Niedobór serotoniny powoduje lęk, depresję, zaburzenia snu wraz z bezsennością i skłonność do objadania się zwłaszcza węglowodanami i cukrami prostymi. Więc bez tryptofanu, nasz organizm nie wyprodukuje serotoniny i melatoniny.

Wieprzowina to przede wszystkim białko i energia czyli tłuszcz. Wskaźnik jakości odżywczej (INQ) dla tego mięsa wynosi ponad 1. Oznacza to, że jest w nim dokładnie tyle białka i energii ile potrzebuje nasz organizm. Nie bójmy się tego tłuszczu, ponieważ jest on nam bardzo potrzebny. W dużej mierze jest to nasycony tłuszcz, a jak mówią ostatnie doniesienia naturalny tłuszcz nasycony też nam krzywdy nie zrobi.

Wieprzowina to dobre źródło witamin rozpuszczalnych w tłuszczach czyli A, D, E i K. Ostatnie badania mówią, że witaminy E jest dwa razy więcej niż dotychczas przypuszczano. Znajdziemy w niej także kojące układ nerwowy witaminy z grupy B, przede wszystkim B1. Jej niedobory objawiają się bólem i skurczami mięśni, zapaleniem nerwów, zaburzeniami trawienia, przewlekłym zmęczeniem, trudnościami w koncentracji i zaburzeniami pamięcią. Zmęczenie i kłopoty z koncentracją często pojawiają się na Protokole Immunologicznym i ja niestety odczuwałam niedobór witaminy B1. Pod tym względem wieprzowina króluje wśród innych mięs. Szczególnie dużo jest również krwiotwórczej witaminy B12, która występuje tylko w produktach pochodzenia zwierzęcego. Przed anemią ustrzeże nas również żelazo, którego dużą ilością może się również pochwalić wieprzowina. Jest to żelazo hemowe, czyli dobrze przyswajalne.

Kolejnym dla nas ważnym pierwiastkiem jest cynk. Jak już wielokrotnie pisałam, poprawia konwersję T4 w T3, a niedobór T3 nawet przy idealnym TSH będzie objawiał się jako niedoczynność tarczycy i związaną z nią depresją. Dlatego tak ważne jest badanie fT3, a nie samego TSH, ponieważ to ono mówi o faktycznym stanie hormonów w tkankach naszego ciała. I podobnie jak z żelazem sytuacja ma się w przypadku cynku, który o niebo lepiej wchłania się z produktów pochodzenia zwierzęcego.

Olej kokosowy to idealny tłuszcz do jedzenia na surowo, smażenia, i ciała – tak używam go jako kremu do twarzy i balsamu do ciała:) ale też i środek wspomagający gospodarkę hormonalną.

Komentuj